Moje/Meble

Ostatnio w domu miałem mały remoncik i przyszedł wreszcie czas na zamianę starych mebli na nowe. A więc razem z ojcem rozwaliliśmy na balkonie każdą szafkę oraz biurko na mniejsze deski abym mógł je jakoś wynieść na śmieci. Gdy wszystko było porąbane zacząłem wynosić stare meble. Ubrałem się i wyszedłem. Pod śmietnikiem położyłem pierwszą część desek i poszedłem po kolejne. Gdy wróciłem z drugą porcją pierwszej już nie było. Nie wiedziałem co się z nimi stało ale przestałem nad tym rozmyślać bo i tak nie były mi one potrzebne bo miałem już nowe. Gdy przyszedłem chwilę potem pod śmietnikiem znów nic nie było. Ktoś po prostu podkradał moje stare mebelki. Zapewne ktoś chciał je sobie złożyć i dać do własnego mieszkania. Strasznie mnie to rozbawiło. Przychodziłem do śmietnika jeszcze 4 razy i za każdym było to samo a nie mogłem zostawić tak tej sprawy; musiałem się dowiedzieć kto za tym stoi. A więc by to sprawdzić skitrałem się za samochodem który stał niedaleko śmietnika. Nie musiałem długo czekać, po 2 minutach z klatki obok wyszedł ojciec Karola i zaczął się skradać. Chciał pewnie by nikt go nie wyczaił lecz mu się to nie udało; od razu wyskoczyłem za samochodu i zacząłem kierować się w stronę domu , gdy mnie zobaczył od razu czerwony na ryju uciekł w jakieś krzaki udając, że czegoś szukał. A ja z szerokim uśmiechem pomaszerowałem do domku.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) kawaly.lukdan.pl