Siedzi mała dziewczynka na ławce w parku i nagle krzyczy: KURWA MAĆ.
Obok przechodziła starsza pani i słysząc dziewczynkę podchodzi do niej i pyta dlaczego tak brzydko się wyraża. Na to dziewczynka, mówi żeby usiadła obok niej a ona jej powie co się stało.
Gdy babcia usłyszała co dziewczynka miała do powiedzenia sama głośno ryknęła: KURWA MAĆ. Obok przechodził starszy pan i słysząc karygodne zachowanie babci oburzył się wielce. Babcia poprosiła go aby usiadł obok niej i powiedziała mu coś cichutko. Na to dziadek zerwał się z ławki i wrzasnął: KURWA MAĆ.
Pytanie: Co powiedziała dziewczynka babci a babcia dziadkowi?
Odpowiedź: "ławka jest świeżo malowana".
Na spotkaniu niemieckiej rodziny dziadek ogląda z wnuczkiem stare fotografie. Wnuczek co chwila pyta o jakąś osobę na zdjęciu:
- A kto to jest?
- To jest wujek Hans.
- A to?
- A to jest ciocia Helga
- A ten pan na trybunie, w mundurze i z takim śmiesznym wąsikiem?
- To jest bardzo zły człowiek, uczynił bardzo bardzo dużo złego na świecie. To był bardzo zły człowiek!
- Dziadku, a to chyba ty maszerujesz pod trybuną w pierwszym szeregu z podniesioną ręką? Chyba coś krzyczysz?
- Tak, tak... "Hola, hola zły człowieku...!!! hola, hola...!!!"
- Tata, kto to jest ta duża pani z marmuru? Tam na pomniku?
- To jest, synku, Dziewica Orleańska.
- A dlaczego Orleańska?
- Bo z Orleanu...
- A dlaczego Dziewica?
- Bo z marmuru...
Jasio i Małgosia na spacerze:
- Och, kochany, nie potrafię wysłowić tego uczucia, które porusza moje wnętrze...
- Ze mną to samo. Nie powinniśmy byli popijać tych śliwek browarem...
List z wakacji:
Tutaj jest pięknie, jestem bardzo zadowolony, dużo leżę i odpoczywam. Bądźcie spokojni i nie martwcie się o mnie.
P.S. Co to jest epidemia ?
Jasiu wychodzi z domu z karabinem i w hełmie.
Mama: Jasiu, gdzie ty idziesz ?
Jasiu: A idę na wojnę, pozabijam paru Niemców i wrócę ...
Mama: Nie boisz się, ze cię zabiją ?
Jasiu: (ogromnie zdziwiony) Mnieee ???? A za co ????
Przychodzi ucieszony Jasiu do domu, i mówi :
- Mamusiu, dostałem piątkę z polskiego !
- Co się cieszysz, i tak masz raka.
Pewnego dnia Jaś przyszedł ze szkoły bardzo poturbowany. Z rozbitego nosa cieknie krew, oko podbite, szczęka opuchnięta.
- Co się stało? - pyta ojciec - Opatrując rany syna.
- Wiesz tato, pokłóciłem się z Tomkiem i wyzwałem go na pojedynek po lekcjach - tłumaczy pochlipując Jaś. - I pozwoliłem mu wybrać rodzaj broni.
- To bardzo honorowo z twojej strony - stwierdził tata.
- No tak, ale on wybrał starszą siostrę...
Leży facet na plaży nudystów. Nagle widzi, że zbliża się mała dziewczynka, więc szybko przykrywa swój "skarb" gazetą. Dziewczynka pyta:
- Co pan tam ma pod gazetą?
- A no wiesz to jest ptaszek i przykryłem go, żeby nie uciekł.
Dziewczynka odeszła a koleś uciął sobie drzemkę...
Budzi się w szpitalu, patrzy miedzy nogi a tam tona bandażów! Przychodzi do niego ta sama dziewczynka, co na plaży i mówi...
- Wie pan, chciałam się pobawić z tym ptaszkiem ale on mnie opluł wiec urwałam mu główkę, potłukłam jajeczka a gniazdko spaliłam!
Przychodzi ojciec Jasia ze szkoły i mówi:
- Jasiu, zawsze byłeś taki dobry z historii, Pani cię chwaliła, że masz taka dobrą pamięć - a teraz co ? Ledwo trójka ?
Jasiu:
- No tak, wiedziałem, ze będzie niewesoło, jak się amfetamina skończy!
Ogrodnik zauważył, że do jego ogrodu co nocy zakrada się złodziej jabłek. Wkurzony postanowił złapać delikwenta. Zaczaił się w nocy i czeka. W końcu złodziej zjawił się. Gdy był już na drzewie nasz ogrodnik szybko podbiegł i złapał biednego złodzieja za jaja. Zapanowała błoga cisza, co bardzo zdumiało ogrodnika.
Spytał on:
- Ktoś ty?
Nie uzyskał jednak odpowiedzi. Zacisnął mocniej jaja złodzieja
- też cisza.
Zdziwiony i zdenerwowany zacisnął ręce z całej siły, jak tylko potrafił najmocniej, i jeszcze raz pyta:
- Kim ty, u diabła jesteś?!
Na to cichy głos odpowiedział mu:
- Jasiu...
- Który? We wsi dużo Jaśków!
- To ja, Jasiu niemowa...
Jasiu dostał od ojca kolejkę i sobie ją uruchomił. Ojciec w tym czasie ogląda TV i słyszy z pokoju Jasia:
- Wsiadać! Kurwa! Wsiadać!
- Wysiadać! Kurwa! Wysiadać!
Wpada zdenerwowany ojciec do pokoju i mówi:
- Jeśli przez najbliższa godzinę usłyszę choć jedno brzydkie słowo to zabiorę Ci kolejkę! Ojciec wraca do pokoju i dalej ogląda TV. Mija pół godziny i nic nie słychać z pokoju Jasia. Mija godzina i nic. Mija godzina i minuta i z pokoju Jasia słychać:
- Wsiadać! Kurwa! Wsiadać! Przez tego skurwysyna mamy godzinę spóźnienia...
Jasio podglądał swoich rodziców, gdy tato właśnie ruszał tyłkiem. Później zaczepił tatę i pyta:
- Tato, a co ty robiłeś mamusi?
- Widzisz synku, niedługo jedziemy na wakacje nad morze i dmuchałem mamusię, żeby nie zatonęła.
- O to zupełnie niepotrzebnie - odpowiada Jasiu - wczoraj był pan listonosz i dmuchał mamę z przodu, z tylu i jeszcze sprawdzał językiem czy nie puszcza....
Mała amerykańska dziewczynka przychodzi rano do kuchni i widzi półnagiego mężczyznę, który grzebie się w lodówce.
Dziewczynka: Czy pan jest naszym nowym babysitter?
Mężczyzna: Nie. Ja jestem nowym motherfucker.
Pani mówi do Jasia:
-Jasiu do tablicy!
-Spierdalaj!
-Co powiedziałeś????
-Spierdalaj!!
-Do dyrektora!!
-Nie pójdę do niego bo mu śmierdzą nogi.
-Ach ty gówniarzu!!!!
Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora
-Panie dyrektorze ten gówniarz mówi do mnie żebym spierdalała a o panu ze śmierdzą panu nogi!
-Ach ty szczeniaku!! - dyrektor wkurzony- Dawaj numer do ojca!!
-Nie dam
-Dawaj
Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwonią... odzywa się automatyczna sekretarka: "Tu gabinet pana Premiera. Prosimy zostawić wiadomość"... Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora , on na nią, wreszcie nauczycielka pyta: -No i co robimy panie dyrektorze?
-Ja idę umyć nogi a pani niech spierdala...
Na budowie, podczas szkolnej wycieczki:
- Bardzo ważne jest noszenie kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadla mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadla jej cegła na głowę, uśmiechnęła się i poszła dalej.
- Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha.






