Szczyt złośliwości:
Zepchnąć teściową ze schodów i zapytać "dokąd się mamusia tak spieszy?" Szczyt fantazji:
Położyć się w kałuży, wsadzić pióro w tyłek i udawać żaglówkę.Szczyt chamstwa:
Narobić komuś na wycieraczkę, zapukać i poprosić o papier, a potem powiedzieć, że szorstki.Szczyt hałasu:
Dwa kościotrupy pierd**ły się na blaszanym dachu.Szczyt ciemnoty:
Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali.Szczyt prostytucji:
Puszczać się na Saharze za garść piasku.Szczyt suszy:
Kiedy drzewa chodzą za psami.Szczyt szczytów:
Gówno na Mont Everest.Szczyt wytrzymałości:
Nalać sobie wody do ust, wsadzić tam jajko, usiąść gołą dupą na gorącej blasze i czekać, aż się jajko ugotuje.Szczyt cierpliwości:
Puścić pawia przez słomkę.Szczyt pornografii:
Fidel jedzący banana.Szczyt szybkości:
Zamknąć tak szybko szufladę na klucz, żeby go jeszcze do niej schować.Szczyt szybkości:
Wysrać się na dziesiątym piętrze, zejść na dół i zobaczyć własną dupę!Szczyt odwagi:
Zjechać z dziesiątego piętra gołą dupą na brzytwie i jajami hamować na zakrętach.Szczyt precyzji:
W rękawicy bokserskiej złapać w locie komara za lewe jajo.Szczyt szybkości:
Biegać tak dokoła słupa żeby z przodu była dupa.Szczyt szybkości:
Wystawić dupę przez okno na 10 piętrze i zbiec po schodach tak szybko, by ją jeszcze zobaczyć.Szczyt masochizmu:
Zjechać gołą dupą po nieheblowanej desce do wanny pełnej spirytusu.Szczyt skąpstwa:
Znaleźć plaster na odciski i kupić sobie buty o numer mniejsze.Szczyt lenistwa:
Położyć się na dziewczynie i czekać na trzęsienie ziemi.Szczyt ignorancji:
Prezerwatywy robione na drutach.Szczyt nieufności:
Wiercić w rurociąg Przyjaźni i patrzyć w którą stronę ropa płynie.Szczyt Szczytów:
Pik Komunizma.Szczyt pecha:
Zostać zabitym przez meteoryt ze złota.Szczyt roztargnienia:
Założyć hełm na lewą stronę.Szczyt niemożliwości:
Połaskotać tak żarówkę, aby ci w elektrowni się śmiali.Szczyt nicości:
Kiedy kobieta zamiast piersi ma dwa piegi.Szczyt rozrzutności:
Kiedy na te piegi zakłada biustonosz.Szczyt rozczarowania kobiecego:
Kiedy partnerka u swego partnera pod listkiem figowym znajdzie figę.Szczyt bezrobocia:
Pajęczyna między nogami prostytutki.Szczyt siły:
Tak zgiąć złotówkę, żeby się orzełek zesrał.Szczyt elegancji:
Wyskoczyć z okna na ostatnim piętrze, a widząc w locie sąsiadkę poprawić krawat.Szczyt bezczelności:
Zapytać się powodzianina:
- Jak się panu powodzi? Czy się panu nie przelewa?Szczyt sadyzmu:
Przestraszyć strusia na betonie.Szczyt dmuchania:
Tak dmuchać baranowi w tyłek, żeby mu się rogi wyprostowały.Szczyt techniki:
Żreć trociny i srać deskami.Szczyt bezpłodności:
30 lat stosunków z ZSRR.Szczyt bezczelności:
Zesrać się pod drzwiami rektora, zadzwonić, poprosić o papier toaletowy i o wpis do indeksu...Szczyt rasizmu:
Pić Whisky Black & White w dwóch oddzielnych szklankach.Szczyt patologii ideologicznej:
Członek z ramienia wysunięty na czoło.Szczyt skąpstwa:
Oddawać kondom do wulkanizacji.Szczyt marzeń Polaków lat 70-tych:
Wdowa po Jaroszewiczu mówi do żony konającego Jabłońskiego, że Gierek zginął, jadąc na pogrzeb Breżniewa...Szczyt sadyzmu:
Dać dziecku żyletkę, powiedzieć mu że to harmonijka ustna i patrzeć jak mu się uśmiech poszerza...Szczyt głupoty:
Kupić portfel za ostatnie pieniądze.Szczyt grzeczności:
Wyskoczyć z okna zamykając je za sobą.Szczyt pijaństwa:
Tak się upić, aby policyjny balonik po nadmuchaniu świecił.






